Jedna z moich znajomych Chorwatek z Medjugoria, Ivica, opowiadała mi historię, którą sama słyszała od swej babki. Znała ona pewnego pokornego mnicha, do którego kiedyś przemówił Pan Bóg. Spytał go: „Zdenko, czy zgodzisz się pościć o chlebie i wodzie przez siedem lat?" Mnich odpowiedział Panu „tak", co w rzeczywistości niewiele zmieniło jego obyczaje, bo bardzo często jego jedynym pożywieniem był chleb i woda. Pościł więc przez siedem lat. W ostatnim dniu siódmego roku Pan przemówił do niego jeszcze raz: „Zdenko, czy zgodzisz się, dodać do twojego postu jeszcze jeden rok"? Mnich i tym razem odpowiedział „tak". A w ostatnim dniu ósmego roku – 24 czerwca 1981 - w Medjugoriu po raz pierwszy objawiła się Matka Boża. Nie ma tu nic do dodania. Któż wie, jak w ukryciu przygotowywane są wielkie dzieła Boże? Tego dowiemy się w niebie.
A oto inne zdarzenie związane że wspomnianym wyżej franciszkaninem. Przyprowadzono do niego kobietę, którą codziennie przyłapywano na pijaństwie. W żaden sposób nie można było oderwać jej od alkoholu. Ojciec Zdenko powiedział do niej: „Nie będziesz już więcej piła. Obiecujesz?" Kobieta obiecała, a ojciec pobłogosławił ją w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Nie piła przez następne dwa dni. Trzeciego dnia było bardzo ciepło i pokusa stawała się coraz silniejsza. Kobieta nalała więc wina do dużego kubka i podniosła go do ust. W chwili gdy jej wargi dotknęły brzegu kubka, zobaczyła nad kubkiem palec i usłyszała głos ojca Zdenko: „Mówiłem ci, żebyś już więcej nie piła!" W szoku upuściła kubek na podłogę. Odtąd już na całe życie została uzdrowiona z alkoholizmu. Mnich ten po prostu modlił się i pościł. Ilu ludziom uratował życie? Jest to tylko jedna z wielu anegdot. My także, tak samo jak on, możemy uczynić wiele dobra poprzez post i modlitwę. 25.07.1991 nasza Matka prosiła: „W tym czasie pokój jest szczególnie zagrożony i Ja żądam od was, abyście odnowili post i modlitwę w waszych rodzinach. Drogie dzieci, pragnę żebyście zrozumieli powagę sytuacji i to, że wiele z tego, co się stanie zależy od waszej modlitwy".