PODPISZ PETYCJĘ:
https://twojepetycje.pl/petycja/prezydencie-ulaskaw-weronike/
To proces bez precedensu. I skandal bez precedensu. Weronika już prawomocnie skazana.
Sąd Okręgowy w Gdańsku podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim wobec Weroniki, matki trojga dzieci, która ostrzegła inne kobiety przed ginekologiem-aborterem Piotrem A. Weronika została skazana na 3 miesiące prac społecznych, zapłatę 1812 złotych kosztów procesu dla abortera oraz przeproszenie go za prawdę, którą napisała w komentarzu w Internecie.
W tej chwili nie ma najmniejszych szans na złożenie kasacji do Sądu Najwyższego – musiałby to zrobić Prokurator Generalny Waldemar Żurek lub Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin...
PODPISZ PETYCJĘ:
https://twojepetycje.pl/petycja/prezydencie-ulaskaw-weronike/
To proces bez precedensu. I skandal bez precedensu. Weronika już prawomocnie skazana.
Sąd Okręgowy w Gdańsku podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim wobec Weroniki, matki trojga dzieci, która ostrzegła inne kobiety przed ginekologiem-aborterem Piotrem A. Weronika została skazana na 3 miesiące prac społecznych, zapłatę 1812 złotych kosztów procesu dla abortera oraz przeproszenie go za prawdę, którą napisała w komentarzu w Internecie.
W tej chwili nie ma najmniejszych szans na złożenie kasacji do Sądu Najwyższego – musiałby to zrobić Prokurator Generalny Waldemar Żurek lub Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek, który też jest za aborcją. Tak więc sytuacja młodej mamy jest dramatyczna.
Poniżej przekazuję Pani list od samej Weroniki.
Szanowna Pani,
Chciałabym podziękować za ostatnie 3 lata, w czasie których otrzymywałam od tak wielu osób wyrazy wsparcia w nierównej walce, jaką przyszło mi toczyć. Latem 2022 roku na forum w Internecie zagubiona kobieta zapytała, u kogo prowadzić trudną ciążę w Starogardzie Gdańskim. Padło nazwisko Piotra A., znanego ginekologa, właściciela fundacji dla kobiet w ciąży. Znałam A. i szybko odradziłam prowadzenie ciąży u niego, wspominając historię swoją i swojego synka, któremu wmawiał zespół Downa i namawiał mnie na aborcję.
Nie wiem, co zrobiła tamta kobieta, ale wiem, że pisząc prawdę o tym, co spotkało mnie kilka lat wcześniej, mogłam ostrzec inne mamy, aby one i ich dzieci nie znalazły się w sytuacji podobnej do naszej… Wiem, że musiałam napisać ten komentarz, by ratować inne dzieci przed możliwą aborcją.
Dziś mam w ręku wyrok: mam zapłacić aborterowi 1812 złotych za koszty procesu, mam zasądzone 3 miesiące prac społecznych i nakazano mi przeprosić A. za mój wpis na forum.
Jestem wdzięczna za opiekę, jaką otoczyła mnie Fundacja Życie i Rodzina, szczególnie za pomoc prawną i wspaniałego obrońcę. Po tych 3 latach wiem, że to właśnie dzięki wyjątkowej sprawności mec. Matesza Sarnata w tych trudnych warunkach procesowych - nie trafię jednak do więzienia. Bo groziły mi aż 2 lata pozbawienia wolności...
Chcę, aby wiedziała Pani, że nie zamierzam przepraszać za prawdę. Choć ostatnie 3 lata były dla mnie ogromnie trudne, nie uważam, abym zrobiła cokolwiek złego. Wręcz przeciwnie – sądzę, że sytuacja, w jakiej się wtedy znalazłam, wymagała jasnego opowiedzenia się za życiem – i jasnej informacji, co wyprawia w gabinecie aborter.
Dziś jestem smutna, ale w głębi duszy spokojna, bo wiem, że postąpiłam słusznie. Wiem, że gdy robi się coś dobrego, zło mści się na wiele różnych sposobów. Dziś napisałabym na forum dokładnie to samo – bo wszystko było prawdą. Patrzę teraz na troje moich dzieci i myślę, jak powiedzieć im, że zostałam skazana. I jak im to wytłumaczyć, za co jest ten wyrok? To dlatego, że nie zabiłam jednego z Was, a do tego poradziłam innym mamom, aby też nie ryzykowały wizyty u abortera – chyba powiem to właśnie tak, najprościej…
Jak przyjmą to dzieci – nie wiem. Ale wiem, że to będzie bolesne zderzenie ze złem, jakie krąży po tym świecie.
W najbliższym czasie będę pisać do Prezydenta Karola Nawrockiego, aby mnie ułaskawił, bo wyczerpałam już wszelkie środki, a mój wyrok jest prawomocny. Także Panią bardzo proszę o złożenie podpisu pod petycją do Prezydenta:
Bardzo dziękuję za każdą reakcję na moją prośbę.
Weronika
Szanowna Pani,
Piotr A., który sądził się z Weroniką to nie byle jaki ginekolog-aborter. W trakcie procesu działacze Fundacji Życie i Rodzina dotarli do informacji, że był już w przeszłości skazany za zabijanie nienarodzonych dzieci. W gabinecie w Gdańsku przy ul. Przemyskiej – bez specjalistycznego zabezpieczenia ani nawet bez pomocy anestezjologa, w warunkach zagrażających także życiu matek – miał zamordować blisko 100 dzieci, choć jednoznacznie udowodniono mu „tylko” 19 takich zabójstw.
Choć dostał wyrok więzienia w zawieszeniu, nie odebrano mu prawa wykonywania zawodu i mógł prowadzić praktykę dalej.
Wszystko ujawnialiśmy w nagraniu:
Tym bardziej sprawa skazania Weroniki jest wstrząsająca. Objawia się w niej działanie układu, który chroni swoich, a skazuje tych którzy ujawniają zło. W tej logice silni mogą nękać słabych i mogą czuć się bezkarni. A słabi mają być bezbronni…
Podobnie jak Weronika – ja także proszę Panią o podpisanie petycji do Prezydenta Karola Nawrockiego – aby wobec dzielnej mamy skorzystał z prawa łaski, bo to jest w tej chwili dobre i słuszne.
Prezydent powinien ratować dzielną mamę – jak najszybciej.
Petycja jest pod linkiem: https://twojepetycje.pl/petycja/prezydencie-ulaskaw-weronike/ .
Gdy już podpisze Pani petycję, proszę przesłać ją dalej. Niech jak najwięcej ludzi ujmie się za Weroniką.
Ona zrobiła dobrą rzecz, a teraz cierpi niesprawiedliwie…
Z wyrazami szacunku,
Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl
PS – Co robić, gdy ktoś pyta o usługi lekarza, o którym wiemy, że jest aborterem? Nie mam wątpliwości, że Weronika zachowała się wzorowo – każdy z nas powinien zrobić to samo. Ta młoda mama jest wzorem kobiety i matki, koniecznie musi zostać ułaskawiona.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBANL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
Fundacja Życie i Rodzina
Piszę dziś do Państwa z ciężkim sercem. W Katowicach rozegrała się tragedia, o której nie sposób mówić bez emocji. Tak wygląda grób malutkiego Emilianka - ofiary przestępców aborcyjnych (screen z dziennika „Fakt”):
14-letnia Karolina była w piątym miesiącu ciąży, gdy wpadła w sidła bezdusznych aborterów, którzy handlują zdalnie tabletkami do aborcji. Polska odnoga tego zagranicznego lobby skupiona jest wokół Aborcyjnego Dream Teamu i Abotaku.
Ostatniej zimy Karolina zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem starszym od niej o 4 lata. Fakt ten ukrywała przed swoją rodziną, jednak do czasu. Gdy wyszło na...
Fundacja Życie i Rodzina
Piszę dziś do Państwa z ciężkim sercem. W Katowicach rozegrała się tragedia, o której nie sposób mówić bez emocji. Tak wygląda grób malutkiego Emilianka - ofiary przestępców aborcyjnych (screen z dziennika „Fakt”):
14-letnia Karolina była w piątym miesiącu ciąży, gdy wpadła w sidła bezdusznych aborterów, którzy handlują zdalnie tabletkami do aborcji. Polska odnoga tego zagranicznego lobby skupiona jest wokół Aborcyjnego Dream Teamu i Abotaku.
Ostatniej zimy Karolina zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem starszym od niej o 4 lata. Fakt ten ukrywała przed swoją rodziną, jednak do czasu. Gdy wyszło na jaw, że nosi pod sercem dziecko, dorośli zaczęli naciskać, aby zrobiła aborcję. Siostra Karoliny wraz z matką znalazły organizację aborcyjną, która wysyła tabletki i ustaliły, co robić. Ojciec poczętego dziecka zapłacił za przesyłkę od aborcyjnych przestępców.
Karolina dostała tabletki pocztą, zażyła je i czekała. 14 marca br. rozpoczęło się poronienie, które okazało się dla dziewczyny trudne do wytrzymania fizycznie i psychicznie. W końcu zobaczyła swojego synka – widać było, że jest to maleńki człowiek z główką i rączkami - dzieciątko było martwe.
Podczas aborcji doszło do komplikacji, więc 14-latka zadzwoniła po pomoc. Pogotowie przyjechało razem z Policją, a ratownicy oszacowali, że zabity chłopczyk miał około 15 tygodni od poczęcia. Następnie w szpitalu lekarze określili wiek dziecka na jeszcze bardziej zaawansowany – około 20 tygodni.
Emilianek, maleńki synek Karoliny, już nie żył, gdy trafił w ręce swojej przerażonej mamy – nastolatki, która sama była jeszcze dzieckiem i potrzebowała ochrony i pomocy. Jednak dorośli pchnęli ją w sidła aborcyjnych przestępców, gdzie na nią i jej dziecko czekało tylko to: ból, cierpienie i śmierć.
Karolina chodzi teraz na grób Emilianka i płacze. "Śniło mi się dziecko, że ma już 3 latka. Widziałam je, jak wygląda, uśmiecha się do mnie. Chciałam to dziecko wychować" - mówi dziennikarce. Matka Karoliny, a równocześnie babcia martwego chłopczyka, ma wątpliwości, czy postąpiła słusznie, pomagając zabić własnego wnuka. Nie ma w tej historii radości ani ulgi, jest smutek, brak nadziei i niewielki nagrobek na cmentarzu.
Czy Aborcyjny Dream Team przejmie się tym, co się wydarzyło? Czy ktokolwiek z Abotaku przeprosi za reklamowanie przesyłek z tabletkami? A może kolejny raz powtórzą, że „aborcja jest ok” i wulgarnie zachęcą do praktykowania seksu „for fun”? Ci ludzie wciąż działają, wciąż wysyłają paczki ze śmiercią i rekrutują kolejne ofiary. Ogłaszają swoje mordercze usługi w Internecie i lewicowych mediach. Brylują na salonach i organizują zbiórki pieniędzy, by zabijać jeszcze więcej.
Kto ponosi winę za dramat Karoliny i Emilianka? Odpowiedź jest jasna: to organizacje aborcyjne.
Ale winę ponoszą też organy ścigania, które od dawna wiedzą o przestępczej działalności Abotaku i Aborcyjnego Dream Teamu, a mimo to nie podejmują skutecznych działań, by ich powstrzymać.
Dla aborterów Emilianek był tylko płodem do spędzenia domowym sposobem. Wysłali środki do aborcji 14-latce. I to w piątym miesiącu ciąży…
Drodzy Państwo,
Właśnie zaczął się szósty miesiąc, od kiedy Fundacja Życie i Rodzina organizuje oblężenie Abotaku - miejsca, z którego organizowane są (także zdalnie) podobne zbrodnie. Stajemy tam, aby ratować życie dzieci takich jak Emilianek. Aby powstrzymać bandytów, którzy żerują na cierpieniu. Każdy dzień pikiet to presja na władze, by wreszcie zamknęły tę zbrodniczą pseudoprzychodnię.
W ostatnich tygodniach stanęliśmy jednak przed perspektywą, że będziemy musieli zakończyć akcję pod Abotakiem z przyczyn finansowych.
Każda pikieta generuje koszty – przede wszystkim organizacyjno-logistyczne (sprzęt, jego serwisowanie i wymiana, dojazdy koordynatora), ale też prawne, bo Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski jest przeciwny działaniom prolife, a jego podwładni rzucają nam kłody pod nogi – odmawiają zgromadzeń i zgłaszają na policję i do sądu.
Czas wakacji wielu osobom wydaje się czasem przestoju i przerwy w działaniu. Ale my od obrony życia nie mamy wakacji.
Abyśmy nie musieli kończyć akcji pod Abotakiem, potrzebujemy Państwa wsparcia. Czy mogą Państwo pomóc?
Czy mogą Państwo przekazać 50, 100, 150 złotych lub inną sumę, jaka jest w tej chwili dla Państwa możliwa, aby pomóc zwalczać ośrodek aborcyjny Abotak?
Emilianek już nie żyje, ale musimy ratować następne dzieci. Każda nasza pikieta pomaga paraliżować działania rzeźni w Śródmieściu Warszawy.
Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,
Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
https://ratujzycie.pl/
PS – 14-letnia Karolina płacze za swoim synkiem. Dziecko nie żyje. Aborterzy chcą dalej prowadzić biznes, bo to dla nich dobre pieniądze i świetna zabawa. Proszę o pomoc, bo pikiety pod Abotakiem to absolutna konieczność.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBANL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
Kto spowodował śmierć Izabeli z Pszczyny? Kłamstwa aborcjonistów obalone
Kłamstwa aborcjonistów zostały obalone. Izabela z Pszczyny zmarła przez błąd medyczny, a NIE z powodu wyroku Trybunału Konstytucyjnego o aborcji eugenicznej.
Lekarze odpowiedzialni za tę tragedię właśnie zostali skazani. Zostali skazani nie za przestrzeganie prawa, ale za jego łamanie. Gdyby wykonywali wyrok TK – sąd by ich uniewinnił. Prawo w Polsce nigdy nie zabraniało ratować życia matki. Kto twierdzi inaczej, ten kłamie.
Być może zetknęła się Pani z manipulacjami środowisk proaborcyjnych? To ich stała strategia, przećwiczona w wielu krajach: wzięcie pojedynczej tragedii i dopisanie do niej fałszywej narracji. Wmawiają ludziom, że kobiety umierają z powodu przepisów chroniących życie dzieci. W...
Kto spowodował śmierć Izabeli z Pszczyny? Kłamstwa aborcjonistów obalone
Kłamstwa aborcjonistów zostały obalone. Izabela z Pszczyny zmarła przez błąd medyczny, a NIE z powodu wyroku Trybunału Konstytucyjnego o aborcji eugenicznej.
Lekarze odpowiedzialni za tę tragedię właśnie zostali skazani. Zostali skazani nie za przestrzeganie prawa, ale za jego łamanie. Gdyby wykonywali wyrok TK – sąd by ich uniewinnił. Prawo w Polsce nigdy nie zabraniało ratować życia matki. Kto twierdzi inaczej, ten kłamie.
Być może zetknęła się Pani z manipulacjami środowisk proaborcyjnych? To ich stała strategia, przećwiczona w wielu krajach: wzięcie pojedynczej tragedii i dopisanie do niej fałszywej narracji. Wmawiają ludziom, że kobiety umierają z powodu przepisów chroniących życie dzieci. W rzeczywistości jednak prawo pro-life ratuje obie osoby – i matkę, i dziecko, a szpitale pod wpływem tego prawa stają się bardziej odpowiedzialne.
A jak było naprawdę?
Izabela była w 22. tygodniu ciąży, gdy trafiła do szpitala w Pszczynie z odpływającymi wodami płodowymi. Od niedawna wiedziała, że jej dziecko może być poważnie chore.
Personel szpitala popełnił tragiczne w skutkach błędy, przede wszystkim nie rozpoznał w porę rozwijającej się sepsy. Zmarło dziecko, a później matka. To był dramat, ale dramat spowodowany przez błąd medyczny, a nie przez zakaz aborcji.
Wiadomości SMS, które Izabela pisała z łóżka szpitalnego, wskazują na jej frustrację i strach. Niesłusznie łączyła w nich brak właściwej opieki z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Co także uderzające, nie pisała o dziecku, nie wyrażała niepokoju o jego los. Po śmierci dziecka i młodej matki, ich bliscy rozpoczęli współpracę z mediami proaborcyjnymi, które natychmiast rozpętały szeroko zakrojoną kampanię propagandową. Kampanię opartą na kłamstwie i mającą na celu realizację interesu politycznego.
Dziś, po latach, sprawiedliwości stało się zadość: trzech lekarzy zostało skazanych. Dwóch na karę więzienia bez zawieszenia, jeden w zawieszeniu. Wszyscy utracili prawo wykonywania zawodu na okres od 4 do 6 lat (wyrok nieprawomocny).
W całym zamieszaniu warto zadać jeszcze jedno pytanie: czy na początku drogi Izabeli i jej dziecka do feralnego szpitala nie było jeszcze jednego lekarza-przestępcy. Sytuacja, w której krótko po niepomyślnej diagnozie o dziecku następuje odejście wód płodowych, nie jest typowa. Prokuratura powinna zbadać, czy jakiś lekarz nie chciał „uwolnić” Izabeli od niepełnosprawnego dziecka i nie rozpoczął nielegalnie procedury aborcji, przebijając pęcherz płodowy i zalecając, że później może się zgłosić do szpitala i wszystko „dobrze” się skończy. O tym ważnym dla organów ścigania wątku mówię w krótkim nagraniu poniżej:
https://www.youtube.com/shorts/jyuWaIcVPVw
Od początku mówiliśmy prawdę. Od samego początku ostrzegaliśmy, że środowiska feministyczne rozpowszechniają kłamstwa. Nie mówimy tego pochopnie, znamy ich metody, widzieliśmy je w akcji nie raz. Ich strategia jest zawsze taka sama: kłamstwo, by mordować jak najwięcej dzieci.
Piszę także dlatego, że byliśmy tam, gdzie trzeba było być: na ulicach, w centrum wydarzeń. Gdy przez Polskę przetaczała się fala protestów po śmierci Izabeli, nie chowaliśmy się po kątach. Stanęliśmy pod Ministerstwem Zdrowia, w miejscu, gdzie rozgrywała się wojna o prawdę.
Czy pamiętacie tamten Różaniec? Otoczyły nas wtedy wrzeszczące tłumy aborcjonistów, próbując zakrzyczeć modlitwę. Ale byliśmy i nie daliśmy się zastraszyć, choć staliśmy w środku morza nienawiści i przemocy.
Piszę wreszcie, bo od lat powtarzamy jedno: aby naprawdę rozwiązać problem aborcji, nie wystarczy tylko zmienić prawo. Potrzebne jest coś więcej: delegalizacja środowisk aborcyjnych, które działają jak zorganizowany przemysł śmierci i manipulacji. Te środowiska, sowicie finansowane z zagranicy, żyją z tragedii, karmią się cierpieniem i wmawiają ludziom, że mordowanie dzieci to coś dobrego.
Nie ustaniemy, dopóki każde dziecko niezależnie od zdrowia, wieku prenatalnego czy okoliczności poczęcia, nie będzie bezpieczne.
Z wyrazami szacunku,
Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl
PS – Nasza walka ze złem jest jak walka Dawida z Goliatem. Oni mają pieniądze, aparat propagandy i wyszkolonych kłamców. My – prawdę. I Pani pomoc – modlitewną i finansową, za którą z serca dziękuję.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBANL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
Komentarze
Dodaj komentarzPro-life
PODPISZ PETYCJĘ:
https://twojepetycje.pl/petycja/prezydencie-ulaskaw-weronike/
To proces bez precedensu. I skandal bez precedensu. Weronika już prawomocnie skazana.
Sąd Okręgowy w Gdańsku podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim wobec Weroniki, matki trojga dzieci, która ostrzegła inne kobiety przed ginekologiem-aborterem Piotrem A. Weronika została skazana na 3 miesiące prac społecznych, zapłatę 1812 złotych kosztów procesu dla abortera oraz przeproszenie go za prawdę, którą napisała w komentarzu w Internecie. W tej chwili nie ma najmniejszych szans na złożenie kasacji do Sądu Najwyższego – musiałby to zrobić Prokurator Generalny Waldemar Żurek lub Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin...
PODPISZ PETYCJĘ:
https://twojepetycje.pl/petycja/prezydencie-ulaskaw-weronike/
To proces bez precedensu. I skandal bez precedensu. Weronika już prawomocnie skazana.
Sąd Okręgowy w Gdańsku podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim wobec Weroniki, matki trojga dzieci, która ostrzegła inne kobiety przed ginekologiem-aborterem Piotrem A. Weronika została skazana na 3 miesiące prac społecznych, zapłatę 1812 złotych kosztów procesu dla abortera oraz przeproszenie go za prawdę, którą napisała w komentarzu w Internecie.
W tej chwili nie ma najmniejszych szans na złożenie kasacji do Sądu Najwyższego – musiałby to zrobić Prokurator Generalny Waldemar Żurek lub Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek, który też jest za aborcją. Tak więc sytuacja młodej mamy jest dramatyczna.
Poniżej przekazuję Pani list od samej Weroniki.
Szanowna Pani,
Chciałabym podziękować za ostatnie 3 lata, w czasie których otrzymywałam od tak wielu osób wyrazy wsparcia w nierównej walce, jaką przyszło mi toczyć. Latem 2022 roku na forum w Internecie zagubiona kobieta zapytała, u kogo prowadzić trudną ciążę w Starogardzie Gdańskim. Padło nazwisko Piotra A., znanego ginekologa, właściciela fundacji dla kobiet w ciąży. Znałam A. i szybko odradziłam prowadzenie ciąży u niego, wspominając historię swoją i swojego synka, któremu wmawiał zespół Downa i namawiał mnie na aborcję.
Nie wiem, co zrobiła tamta kobieta, ale wiem, że pisząc prawdę o tym, co spotkało mnie kilka lat wcześniej, mogłam ostrzec inne mamy, aby one i ich dzieci nie znalazły się w sytuacji podobnej do naszej… Wiem, że musiałam napisać ten komentarz, by ratować inne dzieci przed możliwą aborcją.
Dziś mam w ręku wyrok: mam zapłacić aborterowi 1812 złotych za koszty procesu, mam zasądzone 3 miesiące prac społecznych i nakazano mi przeprosić A. za mój wpis na forum.
Jestem wdzięczna za opiekę, jaką otoczyła mnie Fundacja Życie i Rodzina, szczególnie za pomoc prawną i wspaniałego obrońcę. Po tych 3 latach wiem, że to właśnie dzięki wyjątkowej sprawności mec. Matesza Sarnata w tych trudnych warunkach procesowych - nie trafię jednak do więzienia. Bo groziły mi aż 2 lata pozbawienia wolności...
Chcę, aby wiedziała Pani, że nie zamierzam przepraszać za prawdę. Choć ostatnie 3 lata były dla mnie ogromnie trudne, nie uważam, abym zrobiła cokolwiek złego. Wręcz przeciwnie – sądzę, że sytuacja, w jakiej się wtedy znalazłam, wymagała jasnego opowiedzenia się za życiem – i jasnej informacji, co wyprawia w gabinecie aborter.
Dziś jestem smutna, ale w głębi duszy spokojna, bo wiem, że postąpiłam słusznie. Wiem, że gdy robi się coś dobrego, zło mści się na wiele różnych sposobów. Dziś napisałabym na forum dokładnie to samo – bo wszystko było prawdą. Patrzę teraz na troje moich dzieci i myślę, jak powiedzieć im, że zostałam skazana. I jak im to wytłumaczyć, za co jest ten wyrok? To dlatego, że nie zabiłam jednego z Was, a do tego poradziłam innym mamom, aby też nie ryzykowały wizyty u abortera – chyba powiem to właśnie tak, najprościej…
Jak przyjmą to dzieci – nie wiem. Ale wiem, że to będzie bolesne zderzenie ze złem, jakie krąży po tym świecie.
W najbliższym czasie będę pisać do Prezydenta Karola Nawrockiego, aby mnie ułaskawił, bo wyczerpałam już wszelkie środki, a mój wyrok jest prawomocny. Także Panią bardzo proszę o złożenie podpisu pod petycją do Prezydenta:
https://twojepetycje.pl/petycja/prezydencie-ulaskaw-weronike/ .
Bardzo dziękuję za każdą reakcję na moją prośbę.
Weronika
Szanowna Pani,
Piotr A., który sądził się z Weroniką to nie byle jaki ginekolog-aborter. W trakcie procesu działacze Fundacji Życie i Rodzina dotarli do informacji, że był już w przeszłości skazany za zabijanie nienarodzonych dzieci. W gabinecie w Gdańsku przy ul. Przemyskiej – bez specjalistycznego zabezpieczenia ani nawet bez pomocy anestezjologa, w warunkach zagrażających także życiu matek – miał zamordować blisko 100 dzieci, choć jednoznacznie udowodniono mu „tylko” 19 takich zabójstw.
Choć dostał wyrok więzienia w zawieszeniu, nie odebrano mu prawa wykonywania zawodu i mógł prowadzić praktykę dalej.
Wszystko ujawnialiśmy w nagraniu:
Tym bardziej sprawa skazania Weroniki jest wstrząsająca. Objawia się w niej działanie układu, który chroni swoich, a skazuje tych którzy ujawniają zło. W tej logice silni mogą nękać słabych i mogą czuć się bezkarni. A słabi mają być bezbronni…
Podobnie jak Weronika – ja także proszę Panią o podpisanie petycji do Prezydenta Karola Nawrockiego – aby wobec dzielnej mamy skorzystał z prawa łaski, bo to jest w tej chwili dobre i słuszne.
Prezydent powinien ratować dzielną mamę – jak najszybciej.
Petycja jest pod linkiem: https://twojepetycje.pl/petycja/prezydencie-ulaskaw-weronike/ .
Gdy już podpisze Pani petycję, proszę przesłać ją dalej. Niech jak najwięcej ludzi ujmie się za Weroniką.
Ona zrobiła dobrą rzecz, a teraz cierpi niesprawiedliwie…
Z wyrazami szacunku,
Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl
PS – Co robić, gdy ktoś pyta o usługi lekarza, o którym wiemy, że jest aborterem? Nie mam wątpliwości, że Weronika zachowała się wzorowo – każdy z nas powinien zrobić to samo. Ta młoda mama jest wzorem kobiety i matki, koniecznie musi zostać ułaskawiona.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
https://ratujzycie.pl/
Pro-life
Pro-life
Pro-life
Piszę dziś do Państwa z ciężkim sercem. W Katowicach rozegrała się tragedia, o której nie sposób mówić bez emocji. Tak wygląda grób malutkiego Emilianka - ofiary przestępców aborcyjnych (screen z dziennika „Fakt”):
14-letnia Karolina była w piątym miesiącu ciąży, gdy wpadła w sidła bezdusznych aborterów, którzy handlują zdalnie tabletkami do aborcji. Polska odnoga tego zagranicznego lobby skupiona jest wokół Aborcyjnego Dream Teamu i Abotaku. Ostatniej zimy Karolina zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem starszym od niej o 4 lata. Fakt ten ukrywała przed swoją rodziną, jednak do czasu. Gdy wyszło na...
Piszę dziś do Państwa z ciężkim sercem. W Katowicach rozegrała się tragedia, o której nie sposób mówić bez emocji. Tak wygląda grób malutkiego Emilianka - ofiary przestępców aborcyjnych (screen z dziennika „Fakt”):
14-letnia Karolina była w piątym miesiącu ciąży, gdy wpadła w sidła bezdusznych aborterów, którzy handlują zdalnie tabletkami do aborcji. Polska odnoga tego zagranicznego lobby skupiona jest wokół Aborcyjnego Dream Teamu i Abotaku.
Ostatniej zimy Karolina zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem starszym od niej o 4 lata. Fakt ten ukrywała przed swoją rodziną, jednak do czasu. Gdy wyszło na jaw, że nosi pod sercem dziecko, dorośli zaczęli naciskać, aby zrobiła aborcję. Siostra Karoliny wraz z matką znalazły organizację aborcyjną, która wysyła tabletki i ustaliły, co robić. Ojciec poczętego dziecka zapłacił za przesyłkę od aborcyjnych przestępców.
Karolina dostała tabletki pocztą, zażyła je i czekała. 14 marca br. rozpoczęło się poronienie, które okazało się dla dziewczyny trudne do wytrzymania fizycznie i psychicznie. W końcu zobaczyła swojego synka – widać było, że jest to maleńki człowiek z główką i rączkami - dzieciątko było martwe.
Podczas aborcji doszło do komplikacji, więc 14-latka zadzwoniła po pomoc. Pogotowie przyjechało razem z Policją, a ratownicy oszacowali, że zabity chłopczyk miał około 15 tygodni od poczęcia. Następnie w szpitalu lekarze określili wiek dziecka na jeszcze bardziej zaawansowany – około 20 tygodni.
Emilianek, maleńki synek Karoliny, już nie żył, gdy trafił w ręce swojej przerażonej mamy – nastolatki, która sama była jeszcze dzieckiem i potrzebowała ochrony i pomocy. Jednak dorośli pchnęli ją w sidła aborcyjnych przestępców, gdzie na nią i jej dziecko czekało tylko to: ból, cierpienie i śmierć.
Karolina chodzi teraz na grób Emilianka i płacze. "Śniło mi się dziecko, że ma już 3 latka. Widziałam je, jak wygląda, uśmiecha się do mnie. Chciałam to dziecko wychować" - mówi dziennikarce. Matka Karoliny, a równocześnie babcia martwego chłopczyka, ma wątpliwości, czy postąpiła słusznie, pomagając zabić własnego wnuka. Nie ma w tej historii radości ani ulgi, jest smutek, brak nadziei i niewielki nagrobek na cmentarzu.
Czy Aborcyjny Dream Team przejmie się tym, co się wydarzyło? Czy ktokolwiek z Abotaku przeprosi za reklamowanie przesyłek z tabletkami? A może kolejny raz powtórzą, że „aborcja jest ok” i wulgarnie zachęcą do praktykowania seksu „for fun”? Ci ludzie wciąż działają, wciąż wysyłają paczki ze śmiercią i rekrutują kolejne ofiary. Ogłaszają swoje mordercze usługi w Internecie i lewicowych mediach. Brylują na salonach i organizują zbiórki pieniędzy, by zabijać jeszcze więcej.
Kto ponosi winę za dramat Karoliny i Emilianka? Odpowiedź jest jasna: to organizacje aborcyjne.
Ale winę ponoszą też organy ścigania, które od dawna wiedzą o przestępczej działalności Abotaku i Aborcyjnego Dream Teamu, a mimo to nie podejmują skutecznych działań, by ich powstrzymać.
Dla aborterów Emilianek był tylko płodem do spędzenia domowym sposobem. Wysłali środki do aborcji 14-latce. I to w piątym miesiącu ciąży…
Drodzy Państwo,
Właśnie zaczął się szósty miesiąc, od kiedy Fundacja Życie i Rodzina organizuje oblężenie Abotaku - miejsca, z którego organizowane są (także zdalnie) podobne zbrodnie. Stajemy tam, aby ratować życie dzieci takich jak Emilianek. Aby powstrzymać bandytów, którzy żerują na cierpieniu. Każdy dzień pikiet to presja na władze, by wreszcie zamknęły tę zbrodniczą pseudoprzychodnię.
W ostatnich tygodniach stanęliśmy jednak przed perspektywą, że będziemy musieli zakończyć akcję pod Abotakiem z przyczyn finansowych.
Każda pikieta generuje koszty – przede wszystkim organizacyjno-logistyczne (sprzęt, jego serwisowanie i wymiana, dojazdy koordynatora), ale też prawne, bo Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski jest przeciwny działaniom prolife, a jego podwładni rzucają nam kłody pod nogi – odmawiają zgromadzeń i zgłaszają na policję i do sądu.
Czas wakacji wielu osobom wydaje się czasem przestoju i przerwy w działaniu. Ale my od obrony życia nie mamy wakacji.
Abyśmy nie musieli kończyć akcji pod Abotakiem, potrzebujemy Państwa wsparcia. Czy mogą Państwo pomóc?
Czy mogą Państwo przekazać 50, 100, 150 złotych lub inną sumę, jaka jest w tej chwili dla Państwa możliwa, aby pomóc zwalczać ośrodek aborcyjny Abotak?
Bardzo proszę o hojną odpowiedź na mój apel.
Fundacja Życie i Rodzina
Numer konta:
47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
Kod SWIFT: BIGBPLPW
Blik/karty/przelewy online:
www.RatujZycie.pl/wesprzyj
Emilianek już nie żyje, ale musimy ratować następne dzieci. Każda nasza pikieta pomaga paraliżować działania rzeźni w Śródmieściu Warszawy.
Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,
Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
https://ratujzycie.pl/
PS – 14-letnia Karolina płacze za swoim synkiem. Dziecko nie żyje. Aborterzy chcą dalej prowadzić biznes, bo to dla nich dobre pieniądze i świetna zabawa. Proszę o pomoc, bo pikiety pod Abotakiem to absolutna konieczność.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
Pro-life
Kłamstwa aborcjonistów zostały obalone. Izabela z Pszczyny zmarła przez błąd medyczny, a NIE z powodu wyroku Trybunału Konstytucyjnego o aborcji eugenicznej.
Lekarze odpowiedzialni za tę tragedię właśnie zostali skazani. Zostali skazani nie za przestrzeganie prawa, ale za jego łamanie. Gdyby wykonywali wyrok TK – sąd by ich uniewinnił. Prawo w Polsce nigdy nie zabraniało ratować życia matki. Kto twierdzi inaczej, ten kłamie. Być może zetknęła się Pani z manipulacjami środowisk proaborcyjnych? To ich stała strategia, przećwiczona w wielu krajach: wzięcie pojedynczej tragedii i dopisanie do niej fałszywej narracji. Wmawiają ludziom, że kobiety umierają z powodu przepisów chroniących życie dzieci. W...
Kłamstwa aborcjonistów zostały obalone. Izabela z Pszczyny zmarła przez błąd medyczny, a NIE z powodu wyroku Trybunału Konstytucyjnego o aborcji eugenicznej.
Lekarze odpowiedzialni za tę tragedię właśnie zostali skazani. Zostali skazani nie za przestrzeganie prawa, ale za jego łamanie. Gdyby wykonywali wyrok TK – sąd by ich uniewinnił. Prawo w Polsce nigdy nie zabraniało ratować życia matki. Kto twierdzi inaczej, ten kłamie.
Być może zetknęła się Pani z manipulacjami środowisk proaborcyjnych? To ich stała strategia, przećwiczona w wielu krajach: wzięcie pojedynczej tragedii i dopisanie do niej fałszywej narracji. Wmawiają ludziom, że kobiety umierają z powodu przepisów chroniących życie dzieci. W rzeczywistości jednak prawo pro-life ratuje obie osoby – i matkę, i dziecko, a szpitale pod wpływem tego prawa stają się bardziej odpowiedzialne.
A jak było naprawdę?
Izabela była w 22. tygodniu ciąży, gdy trafiła do szpitala w Pszczynie z odpływającymi wodami płodowymi. Od niedawna wiedziała, że jej dziecko może być poważnie chore.
Personel szpitala popełnił tragiczne w skutkach błędy, przede wszystkim nie rozpoznał w porę rozwijającej się sepsy. Zmarło dziecko, a później matka. To był dramat, ale dramat spowodowany przez błąd medyczny, a nie przez zakaz aborcji.
Wiadomości SMS, które Izabela pisała z łóżka szpitalnego, wskazują na jej frustrację i strach. Niesłusznie łączyła w nich brak właściwej opieki z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Co także uderzające, nie pisała o dziecku, nie wyrażała niepokoju o jego los. Po śmierci dziecka i młodej matki, ich bliscy rozpoczęli współpracę z mediami proaborcyjnymi, które natychmiast rozpętały szeroko zakrojoną kampanię propagandową. Kampanię opartą na kłamstwie i mającą na celu realizację interesu politycznego.
Dziś, po latach, sprawiedliwości stało się zadość: trzech lekarzy zostało skazanych. Dwóch na karę więzienia bez zawieszenia, jeden w zawieszeniu. Wszyscy utracili prawo wykonywania zawodu na okres od 4 do 6 lat (wyrok nieprawomocny).
W całym zamieszaniu warto zadać jeszcze jedno pytanie: czy na początku drogi Izabeli i jej dziecka do feralnego szpitala nie było jeszcze jednego lekarza-przestępcy. Sytuacja, w której krótko po niepomyślnej diagnozie o dziecku następuje odejście wód płodowych, nie jest typowa. Prokuratura powinna zbadać, czy jakiś lekarz nie chciał „uwolnić” Izabeli od niepełnosprawnego dziecka i nie rozpoczął nielegalnie procedury aborcji, przebijając pęcherz płodowy i zalecając, że później może się zgłosić do szpitala i wszystko „dobrze” się skończy. O tym ważnym dla organów ścigania wątku mówię w krótkim nagraniu poniżej:
https://www.youtube.com/shorts/jyuWaIcVPVw
Od początku mówiliśmy prawdę. Od samego początku ostrzegaliśmy, że środowiska feministyczne rozpowszechniają kłamstwa. Nie mówimy tego pochopnie, znamy ich metody, widzieliśmy je w akcji nie raz. Ich strategia jest zawsze taka sama: kłamstwo, by mordować jak najwięcej dzieci.
Piszę także dlatego, że byliśmy tam, gdzie trzeba było być: na ulicach, w centrum wydarzeń. Gdy przez Polskę przetaczała się fala protestów po śmierci Izabeli, nie chowaliśmy się po kątach. Stanęliśmy pod Ministerstwem Zdrowia, w miejscu, gdzie rozgrywała się wojna o prawdę.
Czy pamiętacie tamten Różaniec? Otoczyły nas wtedy wrzeszczące tłumy aborcjonistów, próbując zakrzyczeć modlitwę. Ale byliśmy i nie daliśmy się zastraszyć, choć staliśmy w środku morza nienawiści i przemocy.
Piszę wreszcie, bo od lat powtarzamy jedno: aby naprawdę rozwiązać problem aborcji, nie wystarczy tylko zmienić prawo. Potrzebne jest coś więcej: delegalizacja środowisk aborcyjnych, które działają jak zorganizowany przemysł śmierci i manipulacji. Te środowiska, sowicie finansowane z zagranicy, żyją z tragedii, karmią się cierpieniem i wmawiają ludziom, że mordowanie dzieci to coś dobrego.
Nie ustaniemy, dopóki każde dziecko niezależnie od zdrowia, wieku prenatalnego czy okoliczności poczęcia, nie będzie bezpieczne.
Z wyrazami szacunku,
Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl
PS – Nasza walka ze złem jest jak walka Dawida z Goliatem. Oni mają pieniądze, aparat propagandy i wyszkolonych kłamców. My – prawdę. I Pani pomoc – modlitewną i finansową, za którą z serca dziękuję.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
RatujŻycie.pl
Obserwuj nas: Facebook Twitter YouTube Instagram Rumble BanBye