Jak słusznie zauważyła w swojej pięknej książce siostra Emmanuel, na Zachodzie w ostatnich dziesięcioleciach pojęcie o poście prawie zupełnie zanikło. Przecież trudno nazwać prawdziwym postem niejedzenie w piątki samego mięsa! Chociaż wiele, uważających siebie za „wierzących”, nie robi nawet tego minimalnego wysiłku (i to chodzi o katolików, bo protestanci w ogóle nie uznają żadnego, nawet takiego postu, choć w tak przez nich znanej, czytanej i lubianej Biblii wyraźnie napisano: „Wtedy moi uczniowie będą się pościć, w te dni…” - i to słowa Samego Jezusa Chrystusa!
Pod tym względem na Wschodzie (np. w Prawosławiu) rzeczywiście jest o wiele lepiej (przynajmniej – w teorii, bo w praktyce bywa różnie…). Warto więc wziąć pod uwagę ich wielo tysiącletnie (bo zakorzeniałe w tradycji żydowskiej – tej samej, z której pochodzi Maryja) doświadczenie. Oni zaś poszczą co środy i piątki przez cały rok (oprócz tygodnia po Bożym Narodzeniu, Wielkanocy i Pięćdziesiątnicy). Co prawda, nie o chlebie i wodzie, za to bez jaj i nabiałów (z rybą to już zależy od okresu roku), oprócz tego mają nie jeden – Wielki, a cztery długich Postów. Ale nie w tym rzecz, bo naśladować można (a nawet – trzeba) następujący praktyczne szczegóły:
Jeszcze parę uwag z doświadczenia osobistego:
Zresztą nawet lekarze się zgadzają, że nie da się być zupełnie zdrowym i długo żyć bez regularnych prawdziwych postów.
Ostatnia uwaga, ale – bardzo ważna – dotyczy miłości do bliźniego. Chodzi o to, żeby swoim osobistym (przekraczającym obecne wymogi Kościoła) postem kogoś nie obrazić: na przykład ktoś nas od serca częstuje, no to z wdzięcznością przyjmujemy (nie mięso w piątek, tu akurat trzeba być stanowczym i, w razie potrzeby, dać świadectwo swojej wiary, nie licząc się z konsekwencjami, tym bardziej, że w takich wypadkach, jak pokazuje doświadczenie, szacunek do nas tylko rośnie, nawet ze strony niewierzących!) W ogóle zaś trzeba być roztropnym i rozważnym, zaś w razie wątpliwości prosić o światło Ducha Świętego, a z pewnością udzieli nam Swojej rady (bo ostateczna decyzja i tak należy do nas).