W jakim celu istnieje Straż Pożarna – chyba jasne dla każdego. Natomiast, po co w ogóle istnieje Straż Miejska – już chyba nie (no może oprócz nich samych). Nawet dzieciakom w szkole na pokazach nie potrafią tego wyjaśnić. Zbierać mandaty za nieprawidłowo zaparkowane samochody oraz za picie piwa w miejscach publicznych (czyli monitorować miasto) chyba równie dobrze potrafi Policja (i tak nie mają za dużo do roboty). Ciekawe, czy suma uzbieranych przez nich mandatów przynajmniej pokrywa koszty ich utrzymania? Niemniej jednak, na dzień dzisiejszy nie może być nawet mowy o ich likwidacji. W obecnych (a tym bardziej – niebawem nadchodzących) czasach im więcej mamy „mundurowych” (a więc zdyscyplinowanych i uzbrojonych), tym lepiej. Co więcej, trzeba ich solidnie uzbroić w broń palną krótką, którą muszą zawsze mieć przy sobie (nawet po cywilu i poza służbą – na wszelki wypadek) oraz długą automatyczną (tak samo jak Policję), do noszenia na dyżurach, patrolach oraz szybko dostępną w razie potrzeby, więc najlepiej trzymaną w domu razem z amunicją, z zachowaniem oczywiście przepisów bezpieczeństwa. Nauczyć ich trzeba również dobrze i celnie strzelać oraz wprowadzić odpowiednie prawo i przepisy, które pozwolą ją bez wahania i obawy przed późniejszymi prześladowaniami sądowymi używać w razie konieczności.
Wszystko to może na razie się wydawać zbędne i przesadne, ale czas pokaże, że wcale tak nie jest. Otóż w całej Europie (także w Polsce) już prawie otwarcie szykuje się islamska rewolta. Nie można siebie uspokajać, że przecież Polska „nie przyjmuje uchodźców”. Nawet Arabów widać już gołym okiem, a Czeczeni są oficjalnie przyjmowani od wielu lat. Są oni bojownikami (z doświadczeniem bojowym) nawet lepszymi od Arabów, a tym bardziej murzynów. Argument zaś, że przecież Polska zawsze była po ich stronie, też nie działa: USA też ich zawsze wspierały (nawet technicznie i materialnie), a jednak to nie powstrzymało ich od zamachu bombowego na maraton w Bostonie. A zamachowiec nie był jakimś dzikusem – grał na skrzypkach, czytał Puszkina i Dostojewskiego w oryginale. Ale dostał odpowiedni „prikaz” – i wykonał go bez wahania a nawet bez wyrzutów sumienia (po zamachu poszedł sobie spokojnie kupować kefir). Broń i amunicję mają już wszędzie przygotowaną. I to nie będą maczety, noże, czy porwane samochody. Jaka to będzie broń – muszą wiedzieć lubelscy policjanci: „kałasznikowy”, które wpadły im przypadkowo w ręce na ul. Zbożowej wiosną 2008 roku. Przewoziła je, oczywiście, „mafia rosyjska” z Czech – ale nie wiadomo do kogo i w jakim celu. Rebeliantom akurat będzie ona przydatna jak najbardziej.
Podam może jeszcze dla przykładu mało znany fakt z dobrze znanego ataku terrorystycznego na szkołę w Biesłanie w dniu 1 września 2004 roku. Otóż kilka Kamazów pełnych czeczeńskich bojowników musiało przejechać kawał drogi, mijając liczne rosyjskie wojskowe i policyjne (wtedy jeszcze milicyjne) „blok posty”. Przejechali obok nich z łatwością z trzech powodów: na „blok postach” mieli odpowiednie „prikazy”, żeby ich nie zatrzymywać, oprócz tego płacili łapówki, i uwaga! – nie mieli ze sobą broni! (zupełnie jak dzisiejsi „uchodźcy”, też młodzi faceci). Broń bowiem na nich czekała już w szkole (schowana tam podczas niedawnego remontu). Mają więc opracowane i nawet wypróbowane taktyki, a więc my również powinniśmy działać na podstawie dobrze opracowanych taktyk oraz zawczasu się uzbroić i się przygotować na odparcie ewentualnego ataku. Dlatego uzbrojona i wyszkolona Straż Miejska będzie też (na równi z Wojskiem, Policją, Obroną Terytorialną, innymi uzbrojonymi grupami oraz uzbrojonymi mieszkańcami) ważnym elementem samoobrony.
W przyszłości zaś, kiedy już będzie po wszystkim, można będzie podyskutować, czy ona (SM) jest potrzebna. Ale w przypadku jej ewentualnej likwidacji pozostali przy życiu strażnicy nie będą musieli się obawiać o swoją przyszłość – nikt z nich nie zostanie wyrzucony, tylko skierowany do innych służb mundurowych (np. policji), bo tam też będą wakaty, a pracy nie będzie więcej niż mają teraz. A nawet mniej, bo czasy nastąpią o wiele spokojniejsze.
Wracając do Straży Pożarnej (państwowej oraz ochotniczej). W związku z powyższym dobrze by było również ich uzbroić i wyszkolić, i choć to właściwe nie jest ich zadaniem, zrobi się naprawdę gorąco, wtedy będzie się liczył każdy uzbrojony i gotowy do boju – tym bardziej zdyscyplinowani i wyszkoleni mundurowi.